Chodzi o dokumentację związaną z wykupem mienia na rzecz skarbu państwa od osób prywatnych. Jak się dowiedzieliśmy - w projektach decyzji wpisywano nieprawidłowe kwoty i aby to zataić, urzędniczka miała fałszować wyciągi z operatów szacunkowych. Nieprawidłowości wyszły na jaw po kontroli, którą w grudniu tego roku zlecił wojewoda pomorski.
Kobieta już nie pracuje w urzędzie, a sprawę skierowano do prokuratury. Na jej zlecenie śledztwo prowadzi kościerska policja:
- W chwili obecnej prowadzone są czynności w sprawie z art. 286, to są przestępstwa gospodarcze. Policjanci przesłuchują świadków, jak i pewnie będzie powołany biegły. W chwili obecnej nikt nie usłyszał zarzutów.
Mówi rzecznik kościerskiej policji Piotr Kwidziński.
Zakres kontroli wojewody obejmował 2014 rok. Zlecono już weryfikację dokumentów za rok ubiegły lata oraz wcześniejsze. Rozbieżności finansowe w poszczególnych dokumentach opiewają od 1 tys. do kilkudziesięciu tysięcy złotych.















