Najwyższą ofertę na prowadzenie przedszkola Kubusia Puchatka przy ulicy Mirosławskiego w Bytowie zaproponowała obecnie prowadząca placówkę Katarzyna Kozłowska, która wyceniła czynsz dzierżawny gruntu na ponad 17 tys. zł. W przypadku przedszkola Słoneczne Stacyjkowo przy ulicy Słonecznej najwyższą kwotę - 18,5 tys. zł - zaproponował Wojciech Wiktorowicz.
W trakcie procedury otwarcia ofert, w części jawnej konkursu, wywiązała się dyskusja pomiędzy radnym Prawa i Sprawiedliwości i wiceprzewodniczącym sejmiku województwa pomorskiego Jerzym Barzowskim a wiceburmistrzem Andrzejem Kraweczyńskim. Radny Barzowski, który nie wierzy w uczciwość pracy komisji, zapowiedział swój udział także w części niejawnej konkursu:
- Co chcecie robić jutro w tym trybie niejawnym? Ja na tym posiedzeniu niejawnym się pojawię. Proszę mi znaleźć czytelny przepis, podstawę prawną, że ja się nie mogę pojawić jako obserwator. Bez dotykania, mogę mieć ręce z tyłu, ale jako obserwator chcę w tym postępowaniu niejawnym uczestniczyć.
- Nie wiem, czy ma pan taką władzę, żeby pan wpływał na organizację pracy komisji. Ja jestem zdziwiony, że pan radny ciągle tylko myśli o jednym, o mataczeniu. Ta komisja, która pracuje, nigdy w tym kierunku by nie poszła.
Posiedzenie niejawne, podczas którego komisja ostatecznie zdecyduje, kto przez kolejne 9 lat poprowadzi dwa sprywatyzowane przedszkola w Bytowie, ma się odbyć we wtorek (02.02).

















