Gmina szuka oszczędności i proponuje, by dwie placówki przekształcić i przekazać je stowarzyszeniom. Wszystko przez zadłużenie samorządu, które niebezpiecznie zbliża się do ustawowego limitu 60%. I choć na razie - jak zapewniają władze - to tylko pomysły - i to dotyczące szkół w Myśligoszczy i Uniechowie - o los szkoły boją się również mieszkańcy Starego Gronowa. Wczoraj zainteresowani spotkali się w tej sprawie z burmistrzem Debrzna:
Wszystko wskazuje na to, że zgody rodziców i nauczycieli na proponowaną reorganizację którejkolwiek ze szkół nie będzie.
- Dlaczego to odbija się na naszych nauczycielach i naszych dzieciach?
- Na dzieciach nigdy się nie oszczędza!
Burmistrz Debrzna Wojciech Kallas uspokaja:
- Nie chcę ich likwidować, nie chcę szukać rozwiązania problemów budżetu gminy w szkołach. Utrzymanie tych szkół jest bardzo ważnym elementem, ale musimy poszukać tańszego, równie dobrego rozwiązania.
Dlatego proponuje:
- Pomysł na ratowanie szkół jest taki, żeby rozmawiać z przedstawicielami szkół w Myśligoszczy i Uniechowie o stworzeniu stowarzyszenia, które mogłoby przejąć funkcjonowanie tych jednostek.
Właśnie tego obawiają się i rodzice, i nauczyciele:
- Powołanie szkoły jako stowarzyszenia to jest powolna likwidacja szkoły.
- Nie wszyscy nauczyciele będą zainteresowani pracą w takim stowarzyszeniu, bo wiąże się to niestety z obniżką wynagrodzenia.
Przedstawiają nawet swoje propozycje na oszczędności:
- Jedna z naszych propozycji to jest to, żeby stworzyć system kadr łączonych, które przyniosłyby dosyć spore oszczędności.
Nauczyciele i rodzice zapowiadają walkę o utrzymanie szkół w dotychczasowej formie. Zaczęli zbierać podpisy w tej sprawie. Burmistrz natomiast zapewnia, że nie zrobi nic wbrew woli mieszkańców.
Na terenie gminy Debrzno funkcjonują w sumie cztery placówki edukacyjne: Zespół Szkół w Debrznie oraz trzy szkoły podstawowe: w Uniechowie, Myśligoszczy oraz Starym Gronowie. Uczęszcza do nich około tysiąca uczniów.























