Uchwała przekazująca zarządowi takie uprawnienia została podjęta w 2007 roku przez ówczesnych radnych, jednak obowiązuje do dziś:
Właśnie powołując się na te przepisy starostwo sprzedało w ubiegłym roku kilka działek w Sieroczynie za 3,5 miliona złotych, jednocześnie zobowiązując się do ich dzierżawy oraz odkupu w ciągu 10 lat.
Działki mają niedługo zostać odkupione, jednak powiat z tytułu dzierżawy płaci prawie 37 tysięcy złotych miesięcznie. Co takiego znajdowało się na działkach w Sieroczynie? Nic. Bo są to nieużytki.
Starosta Aleksander Gappa tłumaczy, że transakcja to dozwolona prawem konstrukcja pozwalająca uzyskać dodatkowe środki finansowe i jednocześnie utrzymać dobre wskaźniki. Chodzi głównie o to, że pozyskane tak pieniądze nie są wliczane do zadłużenia samorządu.
- Nie mówimy tutaj o temacie pożyczki, kredytu. Są to środki za mienie, za majątek - mówi starosta człuchowski Aleksander Gappa.
Transakcja wzbudziła jednak reakcję Regionalnej Izby Obrachunkowej. Kontrola RIO wykazała, że zarząd nie miał do niej uprawnień, a ponadto działki sprzedano za kwotę brutto równą dokładnie 3 miliony 483 tysiące, a z aktu notarialnego wynika, że odkup miał nastąpić za tę samą kwotę, ale powiększoną o należny podatek VAT. Oznaczałoby to, że powiat odkupując działkę dołoży do interesu około 800 tysięcy złotych.
Dodajmy, że, zdaniem skarbnik Starostwa Powiatowego w Człuchowie Alicji Krauze oraz starosty Aleksandra Gappy, zarówno przy sprzedaży, jak i odkupie działek w Sieroczynie VAT-u płacić nie trzeba.
Więcej na ten temat:
















