Zarzuty dotyczą między innymi umowy sprzedaży działek w Sieroczynie oraz drugiej, na podstawie której powiat stał się dzierżawcą tego terenu i jednocześnie zobowiązał się do jego odkupienia.
- W naszej ocenie zawarcie tych dwóch umów nastąpiło z przekroczeniem zakresu upoważnienia do gospodarowania nieruchomościami, jakie zostały określone w uchwale Rady Powiatu Człuchowskiego, jak też z przekroczeniem zakresu upoważnienia do zaciągania zobowiązań. Ponadto izba stwierdziła w związku z tymi czynnościami, że w naszej ocenie niesłusznie powiat obciążył się połową kosztów sądowych i notarialnych wynikających z zawarcia tych dwóch umów.
Tłumaczy prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku Luiza Budner-Iwanicka.
W lutym ubiegłego roku Zarząd Powiatu Człuchowskiego, powołując się na uchwałę Rady Powiatu z 2007 roku sprzedał kilka działek w Sieroczynie firmie z Łodzi za prawie 3,5 miliona złotych. Jednocześnie podpisał umowę o dzierżawie tego terenu za 30 tysięcy złotych netto miesięcznie i zobowiązał się do jego odkupienia.
Starosta człuchowski zarzuty RIO odrzuca:
- To jest tylko taka ocena, że umowa jest sprzedaży OK, ale jak jest od razu druga wiązana, że jest zagwarantowana ta dzierżawa jak gdyby w tym samym temacie, to że powinno być to jak gdyby dodatkowo zapisane, że sprzedaż i dzierżawa np. w jednym akcie notarialnym czy w powiązanym akcie notarialnym. Nasi prawnicy mówią, że tu jest zapisane wszystko.
Tłumaczy starosta człuchowski Aleksander Gappa.
W protokole z kontroli urzędnicy Regionalnej Izby Obrachunkowej stwierdzili, że "powiązanie sprzedaży nieruchomości z ich wydzierżawieniem i odkupem nie mieściło się w zakresie upoważnienia do gospodarowania nieruchomościami jednostki".
Przypomnijmy, że upoważnienie, o którym mowa, to uchwała Rady Powiatu z 2007 roku, w której ówcześni radni scedowali swoje uprawnienia na zarząd.
Czytaj też:
















