Jedną z pierwszych decyzji jest zmiana na stanowisku komendanta. Burmistrz Arseniusz Finster poprosił Tadeusza Rudnika o złożenie dymisji.
- Odchodzę - mówi komendant Rudnik:
- Biorąc pod uwagę to, że jestem za tym, żeby ta straż miejska w Chojnicach dalej funkcjonowała, myślę, że trzeba dać jej pracownikom szansę, a nie stawiać swojej osoby na piedestale i upierać się przy swoim. Zdecydowałem się, że przyjmuję tę propozycję, którą dostałem od burmistrza i po prostu składam rezygnację z tej funkcji.
- Rozumiem, że ten wynik referendum wziął pan też troszkę jako takie wotum nieufności wobec pana osoby, wobec sposobu, w jaki straż jest prowadzona?
- Tak.
Tadeusz Rudnik pozostanie jednak pracownikiem Urzędu Miejskiego. Dostał propozycję objęcia wakatu w Wydziale Komunalnym.
Nowym komendantem Straży Miejskiej w Chojnicach będzie dotychczasowy zastępca Arkadiusz Megger. Na wykazanie się na tym stanowisku ma jednak tylko rok. W styczniu 2017 roku ma się bowiem odbyć kolejne referendum dotyczące Straży Miejskiej w Chojnicach. Zapowiada je burmistrz, który będzie w ten sposób chciał uzyskać ocenę mieszkańców co do funkcjonowania municypalnych po wprowadzonych zmianach.
- Będzie miał zupełnie pustą, białą kartkę, którą będzie zapisywał. Ja jestem otwarty na wszystko co zaproponuje - na wszystko, co będzie dobre. On ma wielką szansę, on z tej szansy skorzysta albo nie; on albo uratuje Straż Miejską, albo jej nie uratuje, bo to jest walka o życie, być albo nie być.
Mówi Radiu Weekend burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Pierwsze zapowiadane zmiany w funkcjonowaniu Straży Miejskiej w Chojnicach to wpisanie do budżetu miejskiego zerowego planu przychodów z mandatów, zmniejszenie opłaty administracyjnej za niewykupienie biletu parkingowego i pozbycie się dwóch z czterech aut, którymi dysponują obecnie municypalni.















