Wszystko za sprawą listu, który trafił na ostatnią sesję Rady Miejskiej. Matka niepełnosprawnego dziecka nie pozostawia w nim suchej nitki na placówce przy ulicy Młodzieżowej. Szczegóły zna Michał Drejer.
Kobieta napisała do radnych i burmistrza list otwarty, w którym nie szczędzi cierpkich słów. Jest więc mowa o dyskryminowaniu dzieci niepełnosprawnych i horrorze, jaki rzekomo przechodzą w przedszkolu. Przedszkolu, które autorka listu nazywa wprost ´przechowalnią´.
Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster na list zareagował rozmowami z Radą Rodziców przedszkola ´Skrzaty´ oraz odpowiedzialnymi za edukację urzędnikami. Zapowiada też audyt zewnętrzny:
- Zespół, który zbada problem, z każdą rodziną indywidualna rozmowa, potem ankieta. Powinno nam wyjść, czy to są przypadki incydentalne, czy też system opieki integracyjnej jest w przedszkolu jest źle prowadzony.
Kompleksowe sprawdzenie funkcjonowania integracji w przedszkolu przy Młodzieżowej potrwa według urzędników około 3 miesięcy.















