Według burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera, dane przedstawiane na ulotkach są bardzo nieprecyzyjne, jednak główny zarzut włodarza dotyczy informacji o "podatku od straży".
- Informacja: "pójdź na referendum, zagłosuj przeciwko nowemu podatkowi" jest nieprawdziwa. Nikt w Chojnicach - oświadczam - poza panami, którzy organizują referendum, nie chce wprowadzić nowego podatku. To wcale nie jest tak, że państwo muszą pójść na referendum, żeby nie było tego podatku. To jest nieprawda. Można nie pójść, tego podatku też nie będzie.
Mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. I dodaje, że jego zdaniem miasto stać jest na utrzymanie Straży Miejskiej także bez podnoszenia innych podatków lokalnych.
Inicjatorzy referendum wypowiedź burmistrza nazywają kłamstwem. Jak mówi Kamil Kaczmarek:
"Wyjątkowo perfidnym kłamstwem jest zarzucanie nam, że jako inicjatorzy referendum chcemy wprowadzenia podatku na rzecz Straży Miejskiej w Chojnicach. Niedawno pan Arseniusz Finster twierdził, że Chojnice stać na straż miejską, gdy tymczasem prawda jest taka, że w budżecie Chojnic na przyszły rok będzie deficyt ponad 2 300 000 zł - czyli niemal dokładnie tyle, ile wynosi koszt utrzymania straży miejskiej. Fałszywie oskarża nas o chęć wprowadzenia podatku. Sprzeciwiamy się jednoznacznie zaciąganiu kredytów dla umożliwienia dalszego funkcjonowania straży miejskiej i nowym podatkom na jej dalsze funkcjonowanie."
Pełna treść oświadczenia burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera:
"Drodzy chojniczanie,
ulotki komitetu referendalnego wzywają Państwa, abyście poszli w niedzielę na referendum i abyście zagłosowali przeciwko nowemu podatkowi. Oświadczam, że nie planuję i nie planowałem żadnego nowego podatku, tym bardziej związanego z funkcjonowaniem Straży Miejskiej. Taki podatek chcą wprowadzić inicjatorzy referendum poprzez Państwa obecność na referendum"















