W piątek (11.12.) burmistrz Kościerzyny Michał Majewski wręczył dyrektorkom: ´Puchatka´, ´Tęczowej Trójeczki´ oraz ´Bajki´ wypowiedzenia.
Od 2003 roku miasto bezpłatnie użyczało obiekty, w których prowadzono niepubliczne przedszkola. Teraz podmioty będą płaciły czynsz. Zostanie też ogłoszony konkurs na prowadzenie przedszkoli.
Jak twierdzi burmistrz miasta Michał Majewski - sprawa ma związek z zapowiadanymi przez rząd zmianami dotyczącymi 6-latków, które od przyszłego roku mogą pozostać w przedszkolach. Władze miasta obawiają się, że w jedynej placówce samorządowej zabraknie miejsc dla wszystkich maluchów. A miasto ma obowiązek zagwarantować opiekę w przedszkolu samorządowym każdemu chętnemu dziecku, by nie stracić dotacji z budżetu państwa.
W związku z tym burmistrz Michał Majewski zaproponował, aby jedno z funkcjonujących przedszkoli niepublicznych przekształcić w placówkę samorządową:
- Panie na tej zasadzie, że całościowo przekształcą jedno z przedszkoli na publiczne - tej deklaracji nie chciały mi złożyć, dlatego zdecydowałem się wypowiedzieć tę umowę najmu wszystkim trzem po to, żeby nikogo nie skrzywdzić. Chciałem, żeby wszystkie trzy miały możliwość ewentualnie przystąpienia do konkursu na pozostałe obiekty, które przeznaczymy dalej na przedszkole.
Burmistrz zapewnia przy tym, że żadne z przedszkoli nie zostanie zlikwidowane. - Będą funkcjonować w podobnym standardzie. Rodzice nie powinni się też obawiać wzrostu czesnego za pobyt dziecka - dodaje Majewski.
Dotychczasowe dyrektorki są zszokowane postępowaniem władz miasta. Jak mówią, nie omawiano z nimi zmian:
- Jesteśmy w szoku. Miałyśmy przyjść do burmistrza z propozycjami rozwiązania sytuacji, a otrzymałyśmy wypowiedzenie umowy bez dopuszczenia nas do głosu. Przez umowy użyczenia miasto zdjęło z siebie koszty remontu budynków. A te w momencie przejęcia przez nas w 2003 roku były w fatalnym stanie i wymagały wielkich nakładów finansowych - mówi Radiu Weekend przedstawicielka grupy dyrektorek, szefowa ´Puchatka´ Iwona Łanek:
- To my, jako osoby biorące w użyczenie byłyśmy odpowiedzialne za wszelkiego rodzaju remonty i działalność finansowaną na tych budynkach, które zostały nam użyczone i tak też robiłyśmy. Dzięki tam te budynki wyglądają jak wyglądają, są zaopatrzone w nowe przedmioty i praktycznie budynki traktowałyśmy jak swoje i nie patrzyłyśmy, że inwestujemy swoje pieniądze w nie swój budynek.
Zdaniem burmistrza Majewskiego - miasto w tym czasie również inwestowało w budynki. Jak dodaje - szefowe przedszkoli otrzymały wypowiedzenie, gdyż nie chciały przystać na przekształcenie jednej z niepublicznych placówek na przedszkole samorządowe, które będzie konieczne do przyjęcia większej liczby 6-latków.
- W piątek byłyśmy gotowe przedstawić swoje propozycje, ale nie dopuszczono nas do głosu - twierdzą natomiast dyrektorki niepublicznych placówek. Jak dodają - od dawna też deklarowały wolę opłaty dzierżawy za budynki należące do miasta, jednak - ich zdaniem - nie było woli dialogu ze strony władz ratusza.
Burmistrz zapewnia, że żadne z przedszkoli nie zostanie zlikwidowane. Będzie jednak ogłoszony konkurs na dalsze prowadzenie placówek.















