Radni Projektu Chojnicka Samorządność chcieli o darmową komunikację pytać mieszkańców podczas zbliżającego się referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej.
Wniosek o dodanie takiego pytania upadł. Jednak darmowe autobusy wciąż są tematem dyskusji w kontekście planu gospodarki niskoemisyjnej:
- "Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć powiązania między darmowym udostępnieniem komunikacji miejskiej, a spadkiem emisji gazów" - mówi członek Projektu Chojnicka Samorządność Radosław Sawicki. I dodaje, że zrezygnowanie z biletów za przejazd miejskimi autobusami dałoby szansę na realizację zawartego w strategii rozwoju Chojnic hasła "miasto-ogród".
"Mniej samochodów, w związku z tym nie musimy budować tak wielu parkingów, możemy mieć więcej zieleni." - dodaje Sawicki.
Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster do tematu pochodzi sceptycznie i odpowiada, że darmowa komunikacja miejska "musiałaby jeszcze częściej jeździć niż teraz, żeby była konkurencyjna. Czyli koszt byłby jeszcze większy".
Jednak aby temat lepiej zgłębić, burmistrz przeprowadził mini-ankietę wśród "15-stu osób tutaj w urzędzie i nikt mający samochód osobowy nie zamierza przesiąść się do komunikacji autobusowej w związku z tym że będzie ona bezpłatna."
Mimo to nie jest wykluczone, że miasto wprowadzi w ramach testu darmowe przejazdy na niektórych liniach, na przykład tych do największych zakładów pracy.
"Jestem gotów wprowadzić linię bezpłatną, Chojnice - Mostostal - Zremb - Polipol i tak dalej i zobaczymy ile osób wyjdzie z samochodów i pojedzie autobusem." - kończy Burmistrz.















