Numery PESEL burmistrza Arseniusza Finstera i dyrektora generalnego Urzędu Miejskiego Roberta Wajlonisa na ulotkach w kształcie mandatu, informujących mieszkańców Chojnic o referendum dotyczącym likwidacji straży miejskiej.
- Inicjatorzy referendum twierdzą, że są to przypadkowe ciągi liczb. Jest to nieprawdopodobne - mówi Radiu Weekend burmistrz Chojnic.
- Posiadanie mojego numeru PESEL nie jest zabronione, bo jeżeli on jest gdzieś w internecie, to panowie mogą go mieć, ale nie mogą go przetwarzać, to jest zabronione i to jest przestępstwo. Uważam, że posługiwanie się moim PESEL-em w materiałach promocyjnych jest złe, naganne. Zamieszczenie na materiałach promocyjnych numeru PESEL mojego i dyrektora generalnego Urzędu Miasta potwierdza, że jest to po prostu walka polityczna.
- Do chwili, w której burmistrz nie poinformuje kogokolwiek, że to jego numer PESEL znalazł się na naszej ulotce, nie dochodzi do naruszenia prawa - tak sprawę komentują inicjatorzy referendum. Na ulotce w formie mandatu w rubryce ´nr PESEL´ znalazł się numer burmistrza, a tym należącym do dyrektora Wajlonisa oznaczono serię dokumentu.
- Na pewno są jakieś numerki, być może panu burmistrzowi z czymś one się kojarzą, złożył kolejne zawiadomienie, które będzie odrzucone, ma jakieś pretensje do nas o sam fakt, że prowadzimy kampanię referendalną, która jest sprzeczna z jego celami i zamierzeniami politycznymi. My będziemy dalej robić swoje, pan burmistrz niech dalej balansuje na granicy praworządności i realizuje swoją kampanię w celu zniechęcenia chojniczan do uczestniczenia w tym referendum.
Mówi Radiu Weekend jeden z inicjatorów referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Chojnicach Kamil Kaczmarek.
Burmistrz Arseniusz Finster poinformował, że o sprawie powiadomił policję.















