O wadach i zaletach pakietu onkologicznego po roku jego funkcjonowania dyskutowano podczas wczorajszej (25.11) konferencji w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. Od stycznia 2015 roku obowiązują nowe zasady leczenia i diagnostyki nowotworów złośliwych.
- W ramach szybkiej terapii onkologicznej został powołany m.in. koordynator ds. pakietu. To on prowadzi pacjenta i załatwia za niego formalności - mówi Radiu Weekend Mirosława Rymon Lipińska z kościerskiego szpitala:
- Ten koordynator do tych pacjentów jest naprawdę świetną sprawą, bo tak naprawdę to on za nich wszystko załatwia, pacjent tylko przychodzi konkretnie na umówiony dzień do poradni, tak samo diagnostyki, wykonywanie badań też są umawiane przeze mnie w tym szpitalu.
Wśród wad pakietu lekarze wymieniają dużą biurokrację, niedociągnięcia w kwestii formalności i rozliczeń. To także fakt, że pacjent korzysta ze świadczeń nielimitowanych tylko do momentu rozpoznania i operacji, później w przypadku badań kontrolnych musi już stać w kolejkach:
- Ten pakiet nam się bardzo podoba, ale chcielibyśmy więcej: więcej środków, więcej możliwości diagnostycznych, np. oddział wewnętrzny - chcielibyśmy, żeby miał pakiet onkologiczny, a nie ma. Wg ustawodawcy i NFZ-tu nie możemy prowadzić pakietu onkologicznego na oddziale wewnętrznym.
Mówi dyrektor ds. medycznych kościerskiego szpitala Leszek Zwolakiewicz. Kościerzyna jest jednym z czołowych ośrodków leczenia chorób nowotworowych w Pomorskiem. Od stycznia do listopada założono tu około 600 kart diagnostyki i leczenia pacjenta onkologicznego.

















