Tczewska prokuratura zarzucała byłemu staroście Wiesławowi B. oraz jego zastępcy Grzegorzowi C. nieumyślne niedopełnienie obowiązków i wyrządzenie samorządowi powiatu kościerskiego szkody majątkowej wielkich rozmiarów. Chodzi o zawarcie 15-letniej umowy na wynajem budynku przy ulicy 3 Maja w Kościerzynie od prywatnego przedsiębiorcy. To ma kosztować samorząd w sumie prawie 4,5 mln zł. Szczegóły zna nasza kościerska reporterka Klaudia Cieplińska - Bednarek:
Pod koniec 2008 roku byli szefowie powiatu kościerskiego mieli podpisać protokół uzgodnień dotyczący wynajmu obiektu od prywatnego przedsiębiorcy. Planowano przenieść tu część wydziałów starostwa. Po wyborach 2010 roku nowe władze powiatu uznały jednak tę umowę za niekorzystną i odstąpiły od jej realizacji. Powiat przegrał sprawę w sądzie, a, zgodnie z wyrokiem, musi wynajmować budynek od przedsiębiorcy. Samorząd skierował zawiadomienie do prokuratury. Sprawę prowadzili śledczy z Tczewa. Po dwuletnim procesie przed Sądem Rejonowym w Kartuzach zapadł wyrok w tej sprawie. - Sąd uniewinnił oskarżonych od popełnienia zarzucanego każdemu z nich czynu, kosztami postępowania sąd obciążył Skarb Państwa.
Jak się dowiedzieliśmy, sąd uznał, że byli starostowie nie wiedzieli, że podpisywany dokument okaże się umową przedwstępną. Gdyby nadal też pełnili swoje funkcje zapewne kontynuowaliby przeniesienie części wydziałów do innego budynku. Nie mogą zatem ponosić odpowiedzialności za to, że kolejny zarząd wdał się w spór z przedsiębiorcą i nie realizował tych planów. Wyrok nie jest prawomocny.















