Śledczy sprawdzali, czy nie doszło do molestowania jednej z podopiecznych.
O sprawie poinformowała policję matka 17-latki. Po przeanalizowaniu całego materiału dowodowego, w tym opinii psycholog uczestniczącej w przesłuchaniu nastolatki i zeznań opiekuna, podjęto decyzję o umorzeniu śledztwa - mówi Radiu Weekend prokurator rejonowy w Kościerzynie Mariusz Duszyński:
- W toku tego śledztwa pokrzywdzona została przesłuchana przez sąd przy udziale biegłej psycholog. Przesłuchano innych uczestników tego obozu, na którym doszło do zdarzenia, a także przesłuchano osobę, która była pomawiana o dokonanie tego czynu będącego przedmiotem postępowania.
Jak się nieoficjalnie dowiedziało Radio Weekend, jeden z opiekunów, 37-letni mieszkaniec Olsztyna, miał opuścić obóz bez zgody przełożonych. Po powrocie był pod znacznym wpływem alkoholu, pomylił też pokoje podopiecznych. Zamiast do chłopca, którym się powinien opiekować, wszedł do pokoju 17-latki. Miał też zdjąć dziewczynie piżamę, myśląc, że potrzebuje ona pomocy przy załatwieniu potrzeb fizjologicznych i wtedy zauważył pomyłkę. Za nadużywanie alkoholu mężczyzna został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.















