Okazało się bowiem, że nie może tam ´od ręki´ budować nowej, bezobsługowej oczyszczalni, bo planowane pod tę inwestycję miejsce jest terenem leśnym.
- Nawet jeśli go odlesimy, trzeba będzie przebudować przepompownię przy starej oczyszczalni, a to zwiększy koszty - argumentuje wójt Zbigniew Szczepański.
- My w tej chwili też rozważamy, czy nie zrobić na bazie tej oczyszczalni kolejnej przepompowni i wybudować odcinek sieci kanalizacji sanitarnej w kierunku Powałek i bezpośrednio tych ścieków nie tłoczyć na oczyszczalnię chojnicką.
Ten wariant ma kosztować ok. 1 mln zł. To, według wójta, niemal tyle samo, co budowa nowej oczyszczalni i modernizacja przepompowni. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej pracuje nad najkorzystniejszym projektem utylizacji ścieków w Klosnowie. - Pewne jest tylko, że kosztami podzielimy się z Nadleśnictwem Rytel - dodaje wójt Szczepański.















