Blamażu nie było. Wręcz przeciwnie: w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Piłkarskiego Pucharu Polski Chojniczanka zagrała wczoraj (28.10) z Legią Warszawa jak równy z równym.
Po pierwszej połowie goście prowadzili 1:0 po bramce w 23. minucie reprezentanta gości. Na początku drugiej części spotkania wyrównał, strzelając z dystansu Patryk Mikita, a zwycięskie trafienie dla Legii w 78. minucie zaliczył Ondrej Duda.
- Moi zawodnicy nie zawiedli. Tak wczorajszy mecz z Legią Warszawa komentuje trener Chojniczanki Chojnice Mariusz Pawlak. We wczorajszym spotkaniu ćwierćfinałowym Piłkarskiego Pucharu Polski chojniczanie przegrali u siebie 1:2, ale pokazali, że potrafią grać w piłkę na wysokim poziomie:
- Próbowaliśmy zagrać wysokim pressingiem w większości meczu, kosztowało nas to dużo sił. Legia tworzyła sobie po prostopadłych piłkach kilka sytuacji, ale chcieliśmy zagrać dzisiaj odważnie i uważam, że moi zawodnicy to zrobili.
Mówił tuż po meczu trener MKS-u Mariusz Pawlak. Grę chojniczan chwalił również trener Legii Stanisław Czerszczow:
- Drużyna przeciwnika była jedną z lepszych drużyn, z jakimi mieliśmy okazję grać.
Przypomnijmy, że jedynego gola dla Chojniczanki zdobył na początku drugiej połowy Patryk Mikita:
- Pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i potrafimy grać na tak wysokim poziomie. Tylko brakowało skuteczności i tego ostatniego podania.
Mecz rewanżowy Chojniczanka i Legia rozegrają 18 listopada w Warszawie.

















