Sprawdzają czy mieszkańcy nie palą w nich śmieci. ´Docierały już do nas niepokojące sygnały´ - mówi Radiu Weekend komendant straży miejskiej w Kościerzynie Tomasz Smuczyński:
- Do tej pory to były takie sytuacje, kiedy po dłuższym okresie czasu ktoś rozpalał w piecu i te wszystkie zanieczyszczenia, które się gromadzą w piecu, one powodują te zadymienia. Rzadko rozpalany piec ma taką specyfikę, że zanim się rozgrzeje, to te wszystkie pozostałości w kominie, to się wszystko musi ulotnić. To są te przyczyny, dlaczgo jest tak nieprzyjemnie.
W poprzednich latach strażnicy miejscy w Kościerzynie ujawnili palenie opon, butelek, a nawet pokładu kolejowego. Tymczasem za spalanie śmieci grozi 500-złotowy mandat. Jeżeli sprawa trafi do sadu, ten może nałożyć grzywnę w wysokości 5 tys. zł.















