- Problem dotyczy głównie sezonu grzewczego - mówi naczelnik Wydziału Monitoringu Środowiska Wojewódzkiego Instytutu Ochrony Środowiska w Gdańsku Adam Zarembski:
- Pył zawieszony PM10 - mamy tutaj około 80 dób w ciągu roku, gdzie następuje takie przekroczenie, gdy dopuszcza się dni takich 35. Kościerzyna ma to nieszczęście, że leży w pewnej niecce, gdzie, jeżeli zostanie przykryta warstwami wersyjnymi, nie następuje wymiana powietrza i te zanieczyszczenia się kumulują.
Z podobnym problemem zmagają się również Wejherowo i Starogard Gdański. W Kościerzynie sytuację ma poprawić stopniowe podłączanie mieszkańców do sieci ciepłowniczej i wymiana pieców węglowych na ekologiczne systemy grzewcze.















