Ratusz kilka dni temu przegrał przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, który uchylił miejską uchwałę odrzucającą wniosek referendalny.
- Odrzucił wszystkie argumenty miasta. Kontynuowanie sporu nie ma sensu - przekonuje radny Mariusz Brunka.
- Dziś kontynuowanie sporu prawnego byłoby niczym innym, tylko przedłużaniem czegoś, co niczemu nie służy, a tylko powoduje dodatkowe napięcia i koszty po stronie miasta. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest zrezygnowanie ze skargi i przygotowanie się przez wszystkich do przeprowadzenia referendum.
Inicjatorzy referendum podkreślają, że Chojnice tracą na konflikcie.
- Referendum mogło odbyć się już za kilka dni, wraz z wyborami parlamentarnymi. Byłoby tańsze i pewnie miało wyższą frekwencję - twierdzi Kamil Kaczmarek.
Jeśli ratusz posłucha apelu i nie wniesie kasacji, po uprawomocnieniu wyroku będzie miał 50 dni na zorganizowanie referendum.















