Nazwę trzeba było zmienić, by nie łamać nowych przepisów. Zgodnie bowiem z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, szkolny obiad powinien pokrywać 30 procent całodziennego zapotrzebowania energetycznego uczniów. W gminie Chojnice obiad jest mniej kaloryczny, ale za to bezpłatny.
- Żeby to zachować, musieliśmy zastosować wybieg - przyznaje dyrektor Gminnego Zespołu Oświaty Bernadeta Zimnicka:
- To jest wybieg, bo zapis jest w rozporządzeniu wyraźny: "obiad". Będziemy szukać nazwy, na razie ustaliliśmy że będzie to posiłek regeneracyjny. Jak podejdzie do tego sanepid czy jednostka kontrolująca to nie wiem. Być może nazwiemy to lunchem.
Bezpłatne ciepłe posiłki w szkołach, to sztandarowy program gminy Chojnice. Samorząd realizuje go z powodzeniem od lat. Obiad przestał być tu obiadem od 1 października.
Wójt Zbigniew Szczepański zapewnia, że jeśli to rozwiązanie zostanie zakwestionowane, posiłki dla uczniów i tak pozostaną darmowe. - Zaapeluję do radnych o zwiększenie stawki na tzw. wsad do kotła - tłumaczy.















