I reprezentował z sukcesami - na dwóch imprezach zdobył 6 złotych medali. Jedną z konkurencji było strzelanie:
- To jest tarcza średnicy 15 cm; mierzymy bronią, kto widzi, ten widzi, mierzy do tej tarczy, opuszcza broń, spuszcza zasłonę na oczy, oddaje 5 strzałów, spuszcza broń i następne 5 strzałów. To nie jest na wyczucie, to w pewnym momencie się słyszy dźwięk i po tym dźwięku się strzela. Naprawdę, wspaniała sprawa.
Mówi Radiu Weekend Józef Pik.
W ubiegłorocznej olimpiadzie udział brał także drugi reprezentant Chojnic, Alfons Kowalik. Tym razem z zawodów wykluczyła go kontuzja.















