Punkt z projektem uchwały w tej sprawie zdjęto z porządku obrad poniedziałkowej sesji. Burmistrz Arseniusz Finster nie składa jednak broni i chce nadal przekonywać radnych do sprzedaży, o którą zabiega dotychczasowy najemca, czyli przedszkole ´Skrzaty´.
- Na najbliższe komisje, które państwo będziecie prowadzić, ja się zapisuję i tam wówczas te argumenty chciałbym przedstawić i w państwa gestii jest, czy będziemy te pomieszczenia zbywać, czy nie. Uważam, że powinniśmy usiąść, porozmawiać i wypracować konkretne wyjście z tej sytuacji łącznie z tym postulatem, żeby zwiększać liczbę dzieci w żłobku publicznym.
Ten postulat padł ze strony komisji społecznej, która niedawno wizytowała miejski żłobek, a na sesji, tak jak komisja budżetowa, była przeciwna sprzedaży.
Burmistrz zaznacza, że jest za rozwojem publicznej placówki, ale zwraca uwagę na koszty, które taka jednostka generuje. Jak mówi, dziecko w placówce niepublicznej to dla miasta koszt 250 zł, a w placówce publicznej - prawie tysiąca.















