W Charzykowach k. Chojnic ponownie rozgorzał temat nieprzestrzegania ciszy nocnej w tutejszych lokalach rozrywkowych. Problem jest najbardziej odczuwalny w trakcie sezonu letniego, kiedy po 22.00 turyści bawią się w najlepsze, a mieszkańcy chcą wypocząć. Od lat szukamy w tej sprawie kompromisu - mówi wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
Cisza nocna jest ciszą nocną 99 proc. tej ciszy nie chce ale jedna osoba chce i to jest świętość. To przesądza prawo. Natomiast szukamy takiego porozumienia, takiej propozycji że na przykład troszeczkę tych decybeli będzie do godziny 24.00 w Charzykowach w sezonie turystycznym. Broń Boże po 24.00.
Kompromis starano się wypracować w trakcie niedawnego posiedzenia kolegium Rady Gminy. Uczestniczyli w nim, poza urzędnikami i radnymi, także przedstawiciele policji i mieszkańcy Charzyków. Szkopuł w tym, że żaden z uczestników spotkania nie ma narzędzi prawnych do regulowania godzin tzw. ciszy nocnej, która w powszechnym rozumieniu obowiązuje od 22.00 do 6.00. Policja musi interweniować, jeśli znajdzie się choć jedna osoba niezadowolona z wydłużającej się głośnej imprezy. - Właściciel jednego z charzykowskich lokali zapowiedział, że kupi decybelomierz. To była sugestia policji - dodaje wójt Szczepański.















