Teraz ta liczba powoli rośnie. Do Więcborka przyjeżdża coraz więcej kobiet z Mroczy, Wyrzyska czy Nakła. Zdaniem prezesa spółki NovumMed, zarządzającej szpitalem w Więcborku, powodem popularności oddziału ginekologiczno - położniczego jest coraz lepsze jego wyposażenie, ale nie tylko.
- Przy znieczuleniu stosujemy podtlenek azotu, a cesarskie cięcie odbywa się tylko w ostateczności - mówi Stanisław Plewako:
- Ta metoda z podtlenkiem zdała egzamin, mamy wyraźny wzrost pań, które chcą u nas rodzić. Nas to cieszy.
Prezes Plewako ma nadzieję, że w tym roku liczba porodów w więcborskim szpitalu osiągnie pułap sprzed dwóch, trzech lat, a może nawet go przekroczy.















