8 osobom, które szczególnie zaangażowały się w budowę domu i życie członków osady, wręczono symboliczne Statuetki Romana:
- Budowa tego domu jest takim ewidentnym cudem naszych czasów, bo panem święta jest Jezus Chrystus, a myśmy wierzyli mu tak bardzo, żeśmy podjęli budowę domu bez pieniędzy i zbudowaliśmy ten dom piękny, nowoczesny, w ciągu 3 miesięcy i 3 tygodni i dlatego ta świętnica jest takim takim dniem dziękowania za cud: za cud przyjaźni, za cud życzliwości.
Mówi Radiu Weekend założyciel wspólnoty ksiądz Czesław Marchewicz, nazywany przez członków osady księdzem Kubą.
Razem z mieszkańcami nowego domu, osada będzie teraz liczyć w sumie 50 osób.
Przypomnijmy, wspólnotę w Nowym Klinczu współtworzą osoby niepełnosprawne, tzw. Bure Misie. Po stracie najbliższych właśnie w osadzie znajdują swój dom. A czuwają nad nimi ich opiekunowie nazywani ´Burymi Niedźwiedziami´. Razem hodują zwierzęta, produkują żywność i uprawiają gospodarstwo.


























