Zarzuty takiej treści usłyszała dziś (4.09.) Sylwia D., była dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Kościerzynie.
To pokłosie kontroli przeprowadzonej w placówce przez urzędników starostwa. Wszczęto ją po piśmie pracowników PCPR. Kontrola miała wykazać szereg nieprawidłowości, w tym nierówne traktowanie pracowników, możliwy mobbing, bałagan w dokumentach, błędy w fakturach czy premie i nagrody dla dyrekcji jednostki.
Szefowa kościerskiego PCPR straciła pracę, a do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie prowadzi kościerska policja pod nadzorem tutejszej prokuratury.
- Przedstawione Sylwii D. zarzuty dotyczą przestępstw określonych w art. 231 par. 2 Kodeksu karnego. Zarzucone jest przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i tym samym działanie na szkodę interesu publicznego. Jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Podejrzana nie przyznała się do stawianych zarzutów i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Mówi Radiu Weekend prokurator rejonowy w Kościerzynie Mariusz Duszyński.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, sprawa dotyczy dodatków finansowych, jakie miała wypłacać sobie była dyrektor w okresie od stycznia 2011 do końca grudnia 2013 roku, w sumie na kwotę około 24 tys. zł. Śledztwo jest nadal w toku. Podejrzanej przysługuje prawo do złożenia wniosków dowodowych, od których zależeć będą dalsze czynności procesowe.
Dopiero potem prokuratura zdecyduje o ewentualnym skierowaniu aktu oskarżenia w tej sprawie.















