Jest raczej wątpliwe, by referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Chojnicach mogło się odbyć 25 października, w dniu wyborów parlamentarnych. Taką datę proponują organizatorzy, ale chojnicki ratusz widzi logistyczne problemy.
Nie mielibyśmy od kogo pożyczyć 25 urn, godeł, komputerów i tak dalej, bo to wszystko idzie na wybory parlamentarne. A w innych miastach też one są. To nie może być w tym samym lokalu. Logistycznie my tworzymy około 25 komisji na wybory parlamentarne równolegle musielibyśmy stworzyć 25 komisji na wybory referendalne.
Mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
W tej chwili urzędnicy z Chojnic czekają na opinię komisarza wyborczego w Słupsku. Ma on zdecydować, czy komisja powołana do wyborów parlamentarnych będzie mogła także pracować przy obsłudze referendum. Burmistrz podkreśla, że wolałby takie rozwiązanie. - W innym przypadku referendum będzie nas kosztowało ponad sto tys. zł - tłumaczy. Ostatecznie decyzję, jaki dzień wyznaczyć na referendum, podejmie rada miejska w Chojnicach.















