Wchodzili przez uchylone okna i bramy garażowe. Najczęściej ginęły pieniądze i dokumenty. Z ustaleń policji wynika, że za każdym razem włamywacze działali w nocy:
- Zwracamy się do mieszkańców o zwiększenie nadzoru nad swoim mieniem. W razie naszej nieobecności można poprosić sąsiadów o nadzór nad domostwem. Nie zapominajmy również o dokładnym zamknięciu okien i drzwi, kiedy opuszczamy nasze domostwa.
Apeluje Jarosław Juchniewicz z bytowskiej policji.















