Jak ustalił portal tvn24, 28-letni Jacek S. mieszkał w miejscowości Kamnica. W 2005 roku wyprowadził się do Niemiec, gdzie - jak twierdzą tamtejsze media - wiosną tego roku został zwerbowany przez Państwo Islamskie. 13 czerwca Jacek S. miał wziąć udział w samobójczym ataku na rafinerię w Iraku. Zginęło w nim 11 osób, a 27 zostało rannych. Rzecznik ABW potwierdził portalowi tvn24, że sprawa Polaka jest im znana, ale szczegółów Agencja nie chce ujawniać.
Polak Jacek S. był jednym z terrorystów, którzy dokonali samobójczego zamachu na rafinerię w Iraku w czerwcu tego roku. W wyniku ataku zginęło 11 osób, a 27 zostało rannych. Jak informuje portal gazety Geottinger Tageblatt, Jacek S. w 2005 r. wyemigrował do Niemiec i przyjął niemieckie obywatelstwo, po czym przeszedł na islam, a do Państwa Islamskiego został zwerbowany przez internet. Według sąsiadów 28-latka, po konwersji mężczyzna stał się nieco agresywny, ale nie wzbudzał podejrzeń. Na portalach społecznościowych zmienił imię na Ismail Slo i publikował posty zawierające propagandę typową dla dżihadystów.
Płk Maciej Karczyński, rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zapewnił portal tvn24.pl, że sprawa jest znana polskim służbom, ale odmówił ujawnienia szczegółów.
{XNS|b82b9ee7-9808-c75d-e761-61db1653f8e2,4753ef57-e0ff-bfe4-5ead-38e414fbb248|}
Osoba o której jest mowa jest nam znana. Kilka lat temu wyjechał z terenu naszego kraju i nie ma nic wspólnego z Polską. Jesteśmy we współpracy od dłuższego czasu z innymi służbami z Europy i nadzorujemy tę sprawę.
Mówi rzecznik ABW płk. Maciej Karczyński. Uspokaja przy tym, że w Polsce nie ma żadnego zagrożenia terrorystycznego















