Podczas dyskusji nad uchwałą o powołaniu Zakładu Transportu Publicznego wystąpienie starosty Aleksandra Gappy przerywał obserwujący obrady właściciel prywatnej firmy przewozowej z Debrzna.
- A dyrektorem będzie pani Kwaśnik, tak?
- Również będzie to temat, no nie chciałbym być niegrzeczny, nie przerywam komuś, jak ktoś mówi.
- Ale pan kłamie cały czas!
- Bardzo pana proszę o spokój.
- Ogłaszam 10 minut przerwy.
- jak panie starosto można być takim oszustem? Niech pan powie, jak? Ustawił pan sobie stawkę 5,60 za kilometr! Skąd pan to wziął? Samolotami pan będzie jeździł? Koleżankę pan próbuje ratować? Dlaczego? Bo nieudolnie funkcjonowała przez 3 lata. A firmę, która się rozwinęła, w tym momencie próbuje pan doprowadzić do bankructwa. Jest pan dziad po prostu.
Na sesji pojawili się policjanci. Po ich interwencji obrady udało się przeprowadzić do końca, a uchwała o powołaniu Powiatowego Zakładu Transportu Publicznego przeszła jednogłośnie.Szczegóły w relacji Michała Drejera:
Powołanie Zakładu Transportu Publicznego było głównym powodem zwołania w ekspresowym tempie wakacyjnej sesji w człuchowskim starostwie.
I właśnie to ekspresowe tempo nie spodobało się trójce radnych PiS-u. ´Nie mogliśmy dogłębnie przeanalizować projektów uchwał, a dotyczą one tematów ważnych dla społeczeństwa´, mówiła radna Grażyna Śledzińska:
- Ochrona mieszkańców powiatu człuchowskiego przed 100% wzrostem cen biletów autobusowych powstrzymuje nas przed wyrażeniem zgody na zatwierdzenie przedmiotowej uchwały.
Radni PiS-u nie tylko nie wzięli udziału w głosowaniu nad uchwałą o powołaniu Zakładu Transportu Publicznego, ale w ogóle odmówili udziału w sesji i wyszli z sali obrad.
Natomiast 11 pozostałych rajców gładko przegłosowało powołanie nowej jednostki budżetowej na bazie terenu i taboru autobusowego człuchowskiego PKS-u.
Do tematu utworzenia w powiecie człuchowskim Zakładu Transportu Publicznego będziemy jeszcze wracać.




























