Jeden z nich jechał rowerem. Miał pecha. Został zatrzymany przez policję, bo nie włączył światła. Podczas zatrzymania zaczął się nerwowo zachowywać. Po przeszukaniu okazało się, że ma przy sobie 7 tabletek najprawdopodobniej dopalaczy. Wcześniej w ręce policjantów wpadł 21-letni mieszkaniec gminy Tuchomie, który miał przy sobie przesyłkę z 10 woreczkami podejrzanych substancji - mówi rzecznik prasowy bytowskiej policji Michał Gawroński.
Środki zostaną przekazane do analizy. Jeżeli okaże się, że w ich składzie znajdują się zabronione związki chemiczne, mężczyznom grozi do 3 lat pozbawienia wolności.















