Brak współpracy z przełożonymi i mobbing - w atmosferze wzajemnych oskarżeń skończyła się współpraca głównej księgowej szkolnych finansów z władzami powiatu sępoleńskiego. I to zaledwie po czterech tygodniach od powołania wydziału, który tymi sprawami miał się zajmować.
Starosta sępoleński Jarosław Tadych oskarża byłą już szefową tego wydziału o mobbing, ale ona nie zgadza się z zarzutami i kieruje sprawę do sądu. Szczegóły w relacji Macieja Bora:
Reforma zarządzania oświatowymi finansami była jedną z głównych tez programowych Jarosława Tadycha, także wtedy kiedy jeszcze w poprzedniej kadencji zostawał starostą powiatu sępoleńskiego. Osobny wydział który tymi sprawami miał się zajmować ruszył w starostwie od 1 czerwca - już 24 czerwca główna księgowa tego wydziału Marta Puszkiewicz - Szemryk otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę. Starosta zarzuca jej - tu cytat - "negatywną współpracę z przełożonymi i mobbing wobec jednej z podwładnych".
- Oczywiście, że się nie zgadzam z tymi zarzutami -
mówi Radiu Weekend Marta Puszkiewicz-Szemryk
. - współpracuję ze starostą Tadychem praktycznie od kiedy objął władzę w tamtym roku i po prostu to wypowiedzenie jest dla mnie bardzo niezrozumiałe.
Wszystko wskazuje na to, że Marta Szemryk nie znalazła się na tym stanowisku przypadkowo. Wcześniej była główną księgową w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych i w Zespole Szkół nr 2 w Sępólnie. Teraz skierowała sprawę do sądu pracy - w pozwie nie żąda jednak powrotu do pracy, ale odszkodowania i przeprosin.
- Chodzi mi o przywrócenie mi dobrego imienia, bo wiem, że jestem oczerniana. Zależy mi na tym, żebym miała dobrą opinię nadal w tym środowisku. Wszystko wskazuje na to, że nie tylko ja zostałam w ten sposób potraktowana. Chciałabym, żeby moje koleżanki i moi koledzy zarówno ze starostwa, jak i podległych jednostek, uwierzyli w to, że są osobami kompetentnymi, wykształconymi i nie mogą pozwolić dać się zastraszyć przez władzę, która nie do końca potrafi wyartykułować swoje oczekiwania i potrzeby.
Starosta sępoleński Jarosław Tadych nie zamierza wypowiadać się w sprawie zwolnienia z pracy głównej księgowej wydziału, który zajmuje się finansami powiatowych szkół.
- Nie chciałbym za dużo mówić w tej chwili, bo jesteśmy w sądzie pracy z panią. Pani Marta Puszkiewicz-Szemryk dostała na piśmie dlaczego, co i jak. Zanim sprawa się nie zakończy w sądzie pracy, to nie będziemy udzielać żadnego wywiadu, ponieważ wokół tego wszystkiego zrobiło się już tak duże zamieszanie i niepotrzebne słowa padły ze strony chociażby tej osoby zainteresowanej.
Na razie data rozprawy sądowej nie została jeszcze ustalona.















