Sąd wysłuchał mów końcowych stron, wyroku jednak nie wydał. Sprawę od początku śledzi Michał Drejer. Powiedz, o co w swoim ostatnim słowie wnioskowały strony i kiedy zapadnie wyrok?
Jak nietrudno się domyślić, każda ze stron w mowie końcowej podtrzymała swoje tezy. Prokuratura wniosła o uznanie Andrzeja Żmudy Trzebiatowskiego winnym i wymierzenie kary:
- Grzywnę w wysokości 100 stawek dziennych po 50 zł każda stawka, orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres tak 3, orzeczenie świadczenia na rzecz funduszu osób pokrzywdzonych oraz pomocy postpenitencjarnej w wysokości 500 zł oraz o zasądzenie kosztów tego postępowania.
Obrońca wójta wykazywał natomiast, że zeznania świadków, że pił on już po spowodowanej przez siebie kolizji są wiarygodne, a opinia biegłej koresponduje z wyjaśnieniami Andrzeja Żmudy Trzebiatowskiego. Ponieważ niemożliwe jest ustalenie dokładnej ilości alkoholu, który wójt miał wypić po odjechaniu z miejsca kolizji, ani też mocy tego alkoholu, zdaniem obrońcy, nie można wykluczyć, że wersja wójta jest prawdziwa.
Głos zabrał także sam Andrzej Żmuda Trzebiatowski.
- Ja faktycznie wypiłem po zdarzeniu i po prostu takie są fakty, nie przyznaję się do winy i proszę o łagodny wymiar kary, czyli o uniewinnienie.
Jaki ostatecznie będzie wyrok w tej sprawie? Ogłoszenie orzeczenia zaplanowano na najbliższy wtorek (30.06).























