Przysłuchiwał jej się nasz reporter Michał Drejer. Powiedz, czy można już powoli mówić o finałowym etapie tej sprawy?
Do finału jeszcze raczej daleko, bo do przesłuchania pozostało sporo świadków. Dziś (18.06) miało ich zeznawać siedmioro, do sądu dotarło o dwoje mniej. Słuchając zeznań można od razu zauważyć, kto był wnioskowany przez którą stronę procesu. Świadkowie powodów potwierdzają ich wersję o złym traktowaniu pracowników kadr przez komendanta Krzysztofa Pestkę oraz opisują ich widoczne zdenerwowanie, przygnębienie, czy nawet płacz - po kontaktach z przełożonym.
Z kolei świadkowie Komendy zeznawali dziś (18.06) między innymi, że Krzysztof Pestka to ´człowiek zrównoważony i nie okazujący emocji´, a współpraca z nim przebiega wzorowo, jedna ze świadków zeznała nawet, że to raczej ona sama była ´mobbingowana´ przez kadrowców, którzy o mobbing posądzają komendanta.
Przed sądem pojawiła się także pracownica komendy, której nazwisko pojawia się często w wypowiedziach powodów: to jej obowiązki komendant miał przerzucać na pracowników kadr, a ona sama, jak stwierdził na czwartkowej (18.06) rozprawie jeden ze świadków - zachowywała się czasem, jakby była przełożoną kadrowców. Kobieta zeznawała 1,5 godziny, a na ten czas została wyłączona jawność sprawy. Wnioskowała o to pełnomocnik komendy argumentując, że zeznania będą dotyczyć także relacji osobistych świadka.
Kolejną rozprawę dotyczą rzekomego mobbingu w Komendzie Powiatowej Policji w Chojnicach wyznaczono na 10 września.















