Jak wstępnie ustalili policjanci, kierowca opla najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków drogowych, zjechał do rowu i dachował. Mężczyzna był pijany:
Kierujący oplem najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków drogowych i zjechał do rowu po lewej stronie jezdni. Rozpędzone auto uderzyło w ogrodzenie posesji i dachowało. Do szpitala przewieziony został 20-letni kierowca i pasażer. Policjanci ustalili, że kierowca był nietrzeźwy, miał w organizmie ponad 1,8 promila alkoholu.
Mówi Radiu Weekend oficer prasowy bytowskiej policji Michał Gawroński. Zatrzymany mężczyzna już wcześniej stracił prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu.















