Już od roku apelują o niego mieszkańcy i turyści. Mówi wójt Zbigniew Szczepański:
- Sezon mieliśmy ubiegły stracony, no to rozmowy z panem Derubą, rozmowy z wicedyrektorem ZDW Włodzimierzem Kubiakiem. Mieliśmy przyrzeczone, że na ten sezon znaki na pewno się pojawią. Na pewno to tylko w gadaniu.
Znak stał już we wsi i to przez blisko 20 lat. Sytuacja zmieniła się w ubiegłym roku, kiedy sąd nakazał jego demontaż. Okazało się bowiem, że drogowcy lata temu nie zadbali o plan organizacji ruchu. W tej chwili sprawą zajmuje się departament infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim. Wójt Szczepański zapowiada, że będzie ponaglał urzędników. Zamierza interweniować u samego marszałka Mieczysława Struka.















