Teraz jeden z nich ma zostać przeniesiony do gminy Lipnica. Decyzję o reorganizacji podjął dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku Ryszard Sulęta:
- Dla nas taką najgorszą sytuacją jest gmina Lipnica. To jest gmina, gdzie przekroczenia zespołów ratownictwa medycznego sięgają ponad 60 minut. To jest rejon, który jest całkowicie bez zabezpieczenia medycznego i tak nie może być.
Pomysł nie podoba się powiatowym radnym PiS.
- Nie może być tak, że jedna z największych gmin w Polsce ma tylko jeden zespół wyjazdowy, który obsługuje dodatkowo trzy gminy: Biały Bór, Trzebielino i Koczała - radni Prawa i Sprawiedliwości powiatu bytowskiego są oburzeni pomysłem dyrektora wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku w sprawie przeniesienia jednej z dwóch karetek pogotowia z Miastka do gminy Lipnica:
- Karetki w Miastku do tej pory były dwie. Obsługiwały one teren czterech gmin. Obszar obsługiwania karetki, która pozostanie będzie ten sam co dotychczas. Zdarza się, że 120 wyjazdów równoległych na tym obszarze, biorąc pod uwagę tę statystykę sugerujemy i mówimy o tym głośno, że jedna karetka jest niewystarczająca.
Mówi lider bytowskiego PiS-u Mariusz Łuczyk. Urzędnicy wojewódzcy przyznają, że na terenie powiatu bytowskiego przydałby się jeszcze jeden zespół ratownictwa medycznego. Wnioskują o niego do ministerstwa od lat. Do tej pory bez skutku. W przyszłym tygodniu w Miastku ma się odbyć spotkanie przedstawicieli wydziału ratownictwa i zarządzania kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim z samorządowcami powiatu bytowskiego.















