Pierwszy gol w spotkaniu Chojniczanki z Miedzią Legnica padł w 20. minucie. Marek Gancarczyk umieścił piłkę w siatce gości z przewrotki, całkowicie zaskakując bramkarza Miedzi. Już pięć minut później wynik na 2:0 podwyższył Tomasz Mikołajczak. Mikołajczak był też autorem trzeciej bramki w spotkaniu, która padła w 43. minucie.
W drugiej połowie meczu mimo starań drużyny gości wynik nie uległ już zmianie. Mecz był jednak chwilami nerwowy: żółte kartoniki zobaczyło trzech piłkarzy gości i aż sześciu zawodników Chojniczanki, w tym bramkarz drużyny z Chojnic - Damian Podleśny, który zdaniem sędziego zbyt długo przetrzymywał piłkę.
Trener Chojniczanki Mariusz Pawlak jest zadowolony z wyniku meczu, tym bardziej, że Miedź jest trudnym rywalem w rozgrywkach 1. ligi:
- Z taką drużyną jak Miedź Legnica ja przestrzegałem - musimy grać cały mecz w kontakcie z przeciwnikiem, doświadczonym zespołem, który ostatnie spotkanie wygrał 5:0. Na pewno się nie baliśmy, ale przestrzegałem i zdawaliśmy sobie sprawę, że gramy dzisiaj z najtrudniejszym rywalem.
Po zwycięskim spotkaniu z Miedzią w 28. kolejce Chojniczanka zgromadziła na swoim koncie 40 punktów i znajduje się obecnie na 6. miejscu w tabeli, wyprzedzając m.im. Arkę Gdynia, Dolcan Ząbki i GKS Katowice.















































