Taką decyzję podjął dziś (29.04) sąd w Człuchowie, który ponownie rozpatrywał sprawę Andrzeja Żmudy Trzebiatowskiego z lipca ubiegłego roku. Pisemna opinia z Zakład Medycyny Sądowej w Gdańsku ma być gotowa w ciągu 30 dni. Na dzisiejszej rozprawie sąd przesłuchał także pięciu kolejnych świadków obrony. Co zeznali? Szczegóły w relacji Michała Drejera, który wrócił z sądu w Człuchowie:
Zeznania czterech mężczyzn, którzy 20. lipca ubiegłego roku zetknęli się z Andrzejem Żmudą Trzebiatowskim tuż przed meczem w Przechlewie, były spójne - przynajmniej jeśli chodzi o podstawową sprawę: wszyscy stwierdzili, że nie wyczuli od wójta alkoholu i nie wyglądał on na pijanego.
Te stwierdzenia kłócą się z wcześniejszymi zeznaniami innego świadka, który nie miał wątpliwości, że wójt ´miał wypite´.
Jeden z przepytywanych dziś (29.04) mężczyzn pokusił się o wyjaśnienie tego stanu rzeczy: najpierw stwierdził, że w niesionych przez wójta i jego kolegów skrzynkach ´było piwo, a to przecież nie alkohol´, a następnie dodał, że woń alkoholu mogła się unosić właśnie z tych skrzynek, bo ´może któraś butelka była pęknięta´.
Przypomnijmy, że w lipcu ubiegłego roku Andrzej Żmuda Trzebiatowski spowodował kolizję drogową i odjechał z miejsca zdarzenia. Po kilkunastu minutach wrócił, ale odmówił dmuchania w alkotest. Tłumaczył, że pił alkohol tuż po kolizji. Późniejsze badanie wykazało w jego krwi 2 promile alkoholu. Kolejna rozprawa odbędzie się 8 czerwca.















