Sporego pecha miało trzech rowerzystów, którzy około północy jechali przez Chojnice.
Na Placu Jagiellońskim jeden z nich wjechał w... nieoznakowany radiowóz. Okazało się, że cała trójka była pod wpływem alkoholu.
Z dużą prędkością, przed pojazdem przejechało dwóch rowerzystów a po chwili prawy bok auta wjechał inny rowerzysta. Policjanci od razu wysiedli z samochodu aby pomóc mężczyźnie, który spadł z roweru. Jak się później okazało nic mu się nie stało i przepraszał za zdarzenie mówiąc że nie zdążył wyhamować. Funkcjonariusze poczuli od niego woń alkoholu. Badanie alkotestem wykazało prawie półtora promila.
Relacjonuje Radiu Weekend rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach Magdalena Stolp.
Wezwani na miejsce kolizji policjanci z drogówki ustalili, że to rowerzysta był jej sprawcą. Przejechał przez jezdnię w miejscu niedozwolonym, a dodatkowo jego rower nie posiadał oświetlenia.
22-letni chojniczanin odpowie za spowodowanie kolizji i jazdę pod wpływem alkoholu. Policja będzie się także domagać pokrycia kosztów naprawy policyjnego samochodu marki Kia. Uszkodzone zostały nadkole, zderzak i maska auta.




















