Do poniżej 30 procent ma spaść w tym roku wskaźnik zadłużenia miasta Chojnice. A wszystko po to, żeby przygotować się do zdobycia wkładu własnego na kolejne inwestycje ze wykorzystaniem środków unijnych.
Jak mówi Radiu Weekend burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, wkład miasta w te inwestycje będzie finansowany z kredytów.
Cel jest też taki żeby zejść z zadłużeniem poniżej 30 proc. co dałoby miastu zdolność kredytową miastu około 40 mln złotych. Wyliczyliśmy, że chcąc zrealizować nasze inwestycje unijne musimy znaleźć w latach 2016-18 około 40 do 50 mln złotych.
W tak zwanym ´nowym rozdaniu´ dofinansowanie z Unii Europejskiej będzie najprawdopodobniej niższe, niż oczekiwane przez samorządy 85 procent.
´Dlatego warto się oddłużyć i mieć zdolność kredytową, żeby jednak sięgać po te coraz droższe pieniądze unijne´, dodaje burmistrz Chojnic.















