Na polu zapaliło się około 500 balotów słomy. Jak mówi Marcin Wróblewski ze Straży Pożarnej w Chojnicach - ciężkim sprzętem trzeba było rozrzucać bele słomy, a potem je gasić.
- Działanie nasze polegało na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i podawaniu wody na palące się baloty słomy. Na miejscu pojawił się właściciel który ciężkim sprzętem rozwoził baloty celem łatwiejszego dotarcia do źródła pożaru.



























