Skończyło spalanie śmieci w przydomowych piecach - stwierdzili po kolejnej kontroli strażnicy miejscy w Kościerzynie.
Funkcjonariusze od października do marca odwiedzili prawie 100 gospodarstw domowych w mieście i nie ujawnili przypadków spalania odpadów. - A jeszcze rok temu mieszkańcy wrzucali do pieca opony, styropian, podkłady kolejowe i plastikowe butelki. To się skończyło. Wystąpił natomiast inny problem - mówi komendant straży miejskiej w Kościerzynie Tomasz Smuczyński:
Z racji takiej łagodnej zimy, mieszkańcy nie palili zbyt mocno. Wówczas przy nie rozgrzanym piecu, niskiej temperaturze na piecu, nie rozgrzanym kominie ten dym się po prostu snuje. On nie jest wyniesiony, nie jest lekkim dymem.
Niejednokrotnie używano też złej jakości opału. Zdaniem szefa straży miejskiej w Kościerzynie, działania funkcjonariuszy przynoszą efekt. Wzrasta też świadomość mieszkańców, którzy nie chcą wdychać szkodliwych substancji i sami dzwonią do miejskich strażników z prośbą o interwencję, kiedy zauważą coś nieprawidłowego - dodaje Tomasz Smuczyński.















