Jak przyznają leśnicy - worki ze śmieciami pozostawione przy drogach czy wyrzucane z jadącego samochodu to wręcz codzienność. Niekiedy zdarzają się też pozostałości po remontowanych łazienkach czy kuchniach.
- Sytuacja może się nie pogarsza, ale problem śmieci w lasach nadal istnieje. Choć nie zawsze się to udaje, to staramy się jednak dotrzeć do sprawców, których niekiedy zaradzają wyrzucone przez nich śmieci - mówi Radiu Weekend nadleśniczy Nadleśnictwa Kościerzyna Jerzy Borzyszkowski:
- Drugim takim sposobem jest monitorowanie przez kamery czy inne urządzenia. Są takie czujniki laserowe, które zgłaszają, że w takie miejsce, gdzie chętnie wyrzucane są odpady ktoś wjechał, ktoś przerwał strumień tego lasera i wtedy jest sygnał, nasze służby się tam natychmiast zjawiają. Też takie przypadki mamy, gdzie ujawniliśmy takich sprawców.
Za śmiecenie w lasach grozi 500 zł mandat. Służby mogą też domagać się uprzątnięcia zaśmieconego terenu. Jeżeli sprawca nie zgadza się z karą, sprawa może mieć swój finał w sądzie.















