Zapisy z miejskiego monitoringu nie wyjaśniły, w jaki sposób przed tygodniem doszło do utonięcia 68-letniej kobiety w jednym ze stawów Parku 1000-lecia.
- Samego momentu, w którym wpadła do wody, nie widać - informuje Prokurator Rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski:
- Na monitoringu widać, że pokrzywdzona, już w godzinach nocnych znajduje się na terenie parku i porusza się w pobliżu stawu. Samego momentu wpadnięcia do wody niestety nie widać. Te nagrania i ich analiza na chwilę obecną nie dają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, w jaki sposób doszło do tego, iż pokrzywdzona wpadła do stawu. Przyjmujemy, że był to na chwilę obecną nieszczęśliwy wypadek.
Ciało 68-letniej kobiety znaleziono w jednym ze stawów w Parku 1000-lecia w Chojnicach w ubiegły piątek nad ranem. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było utonięcie.
Więcej na ten temat:
















