Według działaczy Prawa i Sprawiedliwości działania władz prowadzą do ograniczenia liczby oddziałów, a co za tym idzie pogorszenia jakości kształcenia w powiecie. Mówi radny powiatowy z ramienia PiS Krzysztof Sławski:
- Sprzeciwiamy się temu ze względu na dobro dziecka. Jeżeli mają być klasy 30-osobowe czy większe, to komfort pracy nauczyciela, komfort pracy ucznia jest żaden. Chcemy, żeby szkoły zawodowe były rozwijane, a nie zwijane.
W bytowskim starostwie tłumaczą z kolei, że likwidacja oddziałów jest wymuszona coraz mniejszą liczbą uczniów. Mówi Radiu Weekend naczelnik Wydziału Edukacji w bytowskim starostwie Dariusz Glazik:
- Obecnie w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Bytowie funkcjonuje osiem oddziałów klas pierwszych, niestety nie są one w pełni obłożone. Dla przykładu obecnie w klasach trzecich jest 17 kucharzy, zaczynało edukację w klasie pierwszej 21, jest zaledwie 17 mechaników pojazdów samochodowych, zaczynało 29, czy też jest obecnie 38 sprzedawców w dwóch oddziałach, a zaczynało 48.
W najbliższy czwartek w Bytowie odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Powiatu poświęcona szkolnictwu zawodowemu.















