Tylko 6 tysięcy złotych odzyskał przez dwa lata Urząd Miejski w Chojnicach od dwóch kobiet skazanych za wyprowadzenie ponad pół miliona złotych z kasy zapomogowo-pożyczkowej w Zespole Szkół numer 8.
Jak informuje dyrektor generalny chojnickiego ratusza Robert Wajlonis, ściąganie należności idzie bardzo opornie, a odsetki przekroczyły już należność główną i wynoszą około 600 tysięcy złotych.
- Na dzień dzisiejszy nierealne jest spłacenie już tego, co jest, natomiast nie zmienia to niczego, że tak naprawdę do końca życia tych osób ten dług będzie na nich ciążył. Wszystko co zarobią - będziemy mieli prawo podzielić się w stopniu wskazanym przepisami i te długi przejdą również na wszystkich spadkobierców.
Tak zwana ´afera w chojnickiej Ósemce´ wybuchła w 2004 roku. Okazało się wtedy, że z kasy zapomogowo-pożyczkowej zniknęło pół miliona złotych.
Na początku 2013 roku skazano za to byłą księgową szkoły Elżbietę Z. oraz kierowniczkę kasy zapomogowo-pożyczkowej Urszulę J. Pierwsza została skazana na 4, a druga na 2 lata pozbawienia wolności.















