A chodzi o ponad pół miliona złotych, które zniknęło z kasy zapomogowo-pożyczkowej za sprawą byłej księgowej szkoły Elżbiety Z. oraz kierowniczki kasy Urszuli J.
W wyroku skazującym sąd nakazał kobietom wyrównać szkody finansowe powiększone o odsetki - łącznie to grubo ponad 1 milion złotych.
- Egzekucja tych pieniędzy postępuje bardzo powoli - informuje Dyrektor Generalny Urzędu Miejskiego w Chojnicach Robert Wajlonis:
- Sukcesywnie drobne, bo to są rzeczywiście drobne kwoty są ściągane, komornicy działają, również nasz pełnomocnik podejmuje w tym zakresie czynności. Nie zasypujemy gruszek w popiele, z tym że rzeczywiście komornik np. ściąga 150 zł kosztów, a my dostajemy 80 złotych. Nie są to oszałamiające kwoty.
´Afera w chojnickiej Ósemce´ wybuchła w 2004 roku. Wtedy ustalono, że z kasy zapomogowo-pożyczkowej Zespołu Szkół numer 8 zniknęło 500 tysięcy złotych. W sprawie oskarżono księgową szkoły Elżbietę Z., Urszulę J. kierującą wtedy kasą oraz ratuszową rewidentkę Bożenę R.















