Przy wjeździe stoi znak drogowy zakazujący pojazdom ruchu na tym parkingu, z wyjątkiem tych policyjnych. W sprawie interweniował na sesji radny Rady Miejskiej Sępólna:
Na ten problem zwrócił uwagę radny Paweł Dankowski, który skorzystał z obecności na sesji zastępcy komendanta powiatowego Pawła Zawady. Komendant przyznał rację, że coś jest nie tak, ale rozwinął spór kompetencyjny dotyczący możliwości prawnych usunięcia owego znaku.
- Zmierzamy do tego, żeby ten znak, zamiast przy wjeździe na ten parking, znajdował się w rejonie bramy wjazdowej, natomiast to wymaga przede wszystkim zdjęcia tego znaku przez właściciela, w tym wypadku Zarząd Dróg Wojewódzkich i oczywiście zakupienia przez naszą jednostkę nadrzędną takiego samego znaku i powieszenia na naszym terenie.
W trakcie dyskusji nad znakiem okazało się jednak, że radny jest dobrze poinformowany.
- Po raz trzeci tłumaczę, że zarządca drogi nie ma nic do tego znaku. Ustalałem to osobiście w Zarządzie Dróg Powiatowych i w Zarządzie Dróg Wojewódzkich i oni nic do tego znaku nie mają, w związku z czym proszę pana komendanta chyba jako ostatnią osobę, aby ten znak we własnym zakresie przestawić przed bramę wjazdową na komendę.
- Podejmiemy działania, aby na tym parkingu przed komendą mogli wszyscy parkować, którzy przyjadą do nas.
Tak czy siak, znak stoi jak stał.















