1,5 tys. zł podwyżki brutto dla pracowników zatrudnionych na etacie, włączenia wszystkich grup zawodowych w system wynagrodzeń rosnących wraz ze stażem pracy oraz przywrócenia premii regulaminowej - tego domagają się związki zawodowe działające przy Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. Związkowcy rozpoczęli już procedurę sporu zbiorowego z zarządem lecznicy. Mówi Radiu Weekend przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność w kościerskim szpitalu Andrzej Pufelski:
- W tym szpitalu od 2007 roku nie było żadnych podwyżek, a wręcz obniżki wynagrodzeń. Zapisy regulaminu wynagradzania czy regulaminu premiowania czy nagród dla pracowników to są martwe punkty.
Podwyżek domagają się również pielęgniarki i położne. Mówi Radiu Weekend przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w kościerskim szpitalu Alicja Sierzputowska:
- Jesteśmy w tak trudnej sytuacji, jesteśmy wypalone zawodowo, jesteśmy obarczone nadmiernymi obowiązkami. My chcemy po prostu normalnie zarabiać. Chcemy, żeby ktoś nas docenił, żeby prestiż tego zawodu w kraju urósł.
Rozwiązania proponowane przez związki zawodowe są kosmiczne. Prezes Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie Wiktor Hajdenrajch zdecydowanie odrzuca możliwość zrealizowania postulatów związkowców.
- O ile drugi postulat jest jak najbardziej do negocjacji, to 1,5 tys. zł podwyżki jest postulatem nierealnym - mówi Radiu Weekend prezes kościerskiego szpitala Wiktor Hajdenrajch:
- Zostało ze szpitala zdjęte ponad 80 mln złotych zobowiązań i teraz zrealizowanie tego typu postulatu spowodowałoby, jak liczyłem, rocznie przyrost o kolejnych 16 mln złotych. No dajcie spokój, ja do tego przynajmniej nie doprowadzę.
Ewentualna podwyżka wynagrodzeń w kościerskim szpitalu będzie tematem najbliższego spotkania zarządu szpitala z przedstawicielami związków zawodowych.















